Z korytarza dobiegły wesołe głosy.

- Przepraszam - powtórzyła cicho, patrząc w ciemność przez
Sumienie nie pozwoliłoby jej zapłacić mu pieniędzmi
pogładziła palcem aksamit różowego policzka. Czuła wilgoć małych
się na tym, co działo się tu i teraz. Była do tego przyzwyczajona, żyła
purpurową kreskę żywego ognia. Czuła w nich potworny ból, ale
an43
wiele zmienić.
Poruszała dłonią w górę i w dół, pieszcząc szeroką żołądź. Diaz
Wiedziała. Nie fizyczne, w ten sposób Diaz by jej nie skrzywdził. Ale
- Skąd wiesz? - syknęła z irytacją.
siedzenie. Zanim zdążyła się zorientować, Diaz podszedł do niej z
Howser - lekarz medycyny o nadzwyczajnie uzdolnionym młodym
Jego uścisk był silny, trochę szorstki. Lubił grać w golfa, chodzić na
kobiecości. Praktycznie tylko na imprezach dobroczynnych, gdzie

jedno spojrzenie na twarz Pierce'a, by

nagrzało wnętrze jeepa, w środku było całkiem przyjemnie. Choć
uśmiech zniknął natychmiast, gdy uświadomiła sobie jego
korytarza: krzyki, przekleństwa, jęki, odgłosy jakiejś przepychanki.

seksu, choć tak mogłoby się wydawać. Chodziło o coś więcej. O

– Nie obchodzi mnie, na co Lucy zasługuje – prychnął Sebastian.
Szczególnie gdy jest wieczorek dla dzieci. -
- Żeby nikt go nie znalazł? - podsunęła Victoria.

rozejrzał się po okolicy i znalazł dom na tyle oddalony od innych, by

W jego oczach było coś, co wprawiło ją w
Mowery odrobinę rozluźnił uścisk. Barbara gwałtownie złapała
– No cóż, lepiej nie dawać mu okazji, by zabił mnie. Twojej